|
muzyka alternatywna i okolice
Blog > Komentarze do wpisu
Jesienne wspominkiPierwszy powiew jesieni zawsze oznacza to samo - wspominki. Każdy ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Moje jeszcze nie zdążyły pokryć się szlachetną patyną, a już czuję sentyment do rodzinnych kaset Budki Suflera i Perfektu; do starego Radia Zet; do nocnych audycji, kiedy wracaliśmy z wakacji; do Republiki (śpij spokojnie, Grzesiek), Sztywnego Pala. Do Lady Pank (wstydźcie się). Chętnie zaprosiłbym Was do siebie na jesienne wspominki muzyczne. Niestety to niemożliwe. Ale na szczęście jest youtube...
Najlepiej pamiętam Budkę Suflera. Udało im się odejść w dobrym stylu. Byli gigantami, którzy zapisali kawał historii polskiego rocka i kawałeczek - mojego życia.
Tym razem nie Autobiografia. Będzie, jak na pisanie o Perfekcie, nietypowo. Wyspa, drzewo, zamek. Wyjątkowo melancholijnie. Jesiennie.
Tutaj miałem największy problem. Który kawałek wybrać...? Mniej znany? To może John Belushi. A może właśnie ten, który zna każdy? Kryzysową Narzeczoną?
Na koniec trochę oszukam. Wcale nie znam tego numeru X lat. To dla mnie świeże wspomnienie z ubiegłych wakacji, kiedy wracałem ze znajomymi z Białej Podlaskiej. Pędziliśmy szybko między polami. Zatrzymaliśmy się na sianokosie za stacją, żeby poleżeć pod błękitnym niebem, powspinać się na wielkie snopki. Średnia wieku koło 23. A wspomnienia takie, których nigdy nie zapomnę.
piątek, 12 września 2008, bekonowicz
|
|
Gratuluję:)
Pozdrawiam,
Robi:)